Nadwaga i cukrzyca, czy grożą także twojemu dziecku?

Jedna trzecia wśród polskich ośmiolatków ma nadwagę lub jest otyłych.  To oznacza, że w 25 osobowej klasie średnio ośmioro dzieci waży za dużo.

Takie wyniki przyniosło, przeprowadzone pod koniec 2016 roku, badanie w ramach WHO European Childhood Obesity Surveillance Initiative (COSI) we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka. Przebadano wtedy 3400 uczniów drugich i trzecich klas szkół podstawowych. Średnia wieku dzieci wyniosła 8,5 roku. Jedna trzecia z nich (31,2 proc.) cierpi z powodu nadwagi (18,5 proc.) lub otyłości (12,7 proc.).

Mimo to, tylko 14% rodziców uznaje,  że dziecko ma nadwagę. A co z pozostałymi 17 procentami?
Czy ich rodzice nie zdają sobie z tego sprawy? I w związku z tym,  te 580 z przebadanych dzieci i średnio 17 na 100 nadal tyje?

Dlaczego ilość otyłych dzieci rośnie powoli, ale stale od 40 lat?






Otyłość jest w tej chwili na czwartym miejscu wśród chorób dzieci i młodzieży w Polsce.
Pierwsze trzy miejsca zajmują alergie, skrzywienia kręgosłupa, wady wzroku.

Otyłe dzieci ponoszą konsekwencje psychologiczne, społeczne i zdrowotne. Mogą być odtrącane, wyśmiewane przez rówieśników, źle czuć się ze sobą. Może obniżać się ich samoocena, a także chęć do udziału w aktywnościach sportowych.

Jedną z najpoważniejszych zdrowotnych konsekwencji jest cukrzyca. Wciąż rośnie ilość nieletnich diabetyków. Większość z nich ma zbyt dużą masę ciała.

Badania pokazują, że w 2015 r. na cukrzycę typu 1 zachorowało w Polsce 1096 dziewczynek i 1195 chłopców w wieku 0-14 lat.  I nie jest to tylko specyfika naszego kraju. Wzrost wskaźnika zapadalności na cukrzycę typu 1 w populacji dziecięcej, najwyraźniej zaznaczony w grupie dzieci młodszych, stanowi powszechną tendencję.

Bardzo niepokojący jest fakt, który wynika z badań prowadzonych w ramach międzynarodowego programu EURODIAB mówiący o tym, że jeśli nadal utrzyma się podobny trend zachorowań, to nastąpi podwojenie liczby nowych przypadków u dzieci do 5. roku życia, a między 2005 a 2020 rokiem o 70% wzrośnie liczba wszystkich nowych zachorowań do 14 roku życia.

Mimo tych wszystkich alarmujących danych, rodzice często przykładają rękę do dalszego rozwoju problemu.

Krzyś w przedszkolnej szatni dostaje banana i słodką bułkę. Jest głodny. Znowu nie zjadł obiadu. Kasza i warzywa, to niej jest to, co lubi najbardziej. Chętnie je bułkę z nutellą, makaron, gofry i mielone kotlety. Innych pokarmów nie tyka. Rodzice nie wiedzą co robić, boją się, o jego zdrowie, więc dają mu to co lubi.

Kasia w nagrodę za zjedzony obiad dostaje ciastko, a po wizycie u lekarza, na osłodę lizaka. Przecież była taka dzielna.

Rodzice Franka i Heli zawsze mają przy sobie coś do jedzenia. Banana, albo batona, a do popicia soczek. Ich dzieci na spacerze szybko robią się głodne. Franek płacze, a Helena się złości. Szybka, wysokokaloryczna przekąska poprawia im humor. Wprawdzie przed wyjściem był obiad, ale maluchy grymasiły, nie mogły usiedzieć w miejscu i teraz nie mają już siły dojść do babci.

Krzyś, Kasia, Franek i Hela nie są wyjątkami. Dzieci nie jedzących warzyw jest coraz więcej, nagradzanie jedzeniem stało się powszechne. Różnorodność, jakość i dostęp do słodyczy bardzo się poprawiły, od czasów dzieciństwa dzisiejszych rodziców. Wedlowska czekolada, kiedyś rarytas, teraz czeka w sklepiku koło szkoły, razem z baterią żelków, ciastek, słodkich napojów i czego tylko dusza zapragnie.


Taka oferta, poparta wszechobecna reklamą, przyciąga dzieci. A rodzice nie mają serca im zabraniać. Nie chcą też narażać się na sceny, więc kupują czego mała dusza zapragnie.

Dzieci nauczone dogadzać sobie słodyczami rosną, chodzą do sklepiku koło szkoły i sięgają po kolejne porcje cukrowego haju. A jeśli na dodatek w domu nie wykształciły dobrych nawyków żywieniowych, nie jedzą kasz, warzyw, owoców, produktów nieprzetworzonych i siedzą godzinami przed komputerem, zamiast trochę się poruszać, to tyją w szybkim tempie.


Jeśli nie chcesz, żeby Twoje dziecko zmieniało się jak na zdjęciu powyżej, a co za tym idzie, było:
  • odtrącane przez grupę,
  • mniej sprawne,
  • mniej pewne siebie,
  • bardziej narażone na depresję,
  • bardziej narażone na rozwój licznych chorób m.in. cukrzycy i wszystkich jej powikłań

koniecznie:
  • kontroluj wagę swojego dziecka,
  • kształtuj w nim dobre nawyki żywieniowe,
  • nie nagradzaj słodyczami,
  • zachęcaj do aktywnego spędzania wolnego czasu,
  • zapisz na basen, sporty walki, czy cokolwiek co sprawia mu przyjemność,
  • dawaj dobry przykład odżywiając się zdrowo i dbając o swoją formę.

A tym, którzy chcą nauczyć swoje dziecko lepiej jeść polecam lekturę sposobów na niejadka.
Do usłyszenia!