Koniec roku szkolnego. Świetna lekcja dla dzieci!

Wkrótce koniec roku. Szykujemy pożegnanie zerówkowiczów. Znów będą wspomnienia, oglądanie zdjęć z naszych wspólnych lat, rozdawanie pamiątek, uściski, łzy. A tak niedawno żegnaliśmy poprzedni rocznik. Przyszli rodzice. Poświęcili swój czas, żeby się pożegnać. Wszyscy byliśmy bardzo wzruszeni.

Ta chwila była ważna także dla dzieci. Myślę, że dużo się z niej nauczyły.

Jak co roku, smutno nam było rozstawać się z dziećmi i ich rodzinami. Zżyliśmy się przez te lata. Obserwowaliśmy jak z maluchów, te coraz bardziej "nasze" dzieci, stawały się starszakami.

Dostaliśmy niespodzianki. Laurki z cytatami od dzieci zachwyciły nas najbardziej. Wspaniale było dowiedzieć się, co o nas powiedziały, co im utkwiło w pamięci. Zdarzyły się nawet wspominki sprzed kilku lat, z pierwszych dni w przedszkolu. Kiedy sześciolatek pamięta, jaki był wtedy zagubiony i  jak pani mu pomogła, to naprawdę porusza. Szczególnie, jeśli nie jest to wylewne dziecko, mówiące kilka razy dziennie "Kocham Panią i nigdy nie przestanę kochać!"

Cudownie było usłyszeć jakie znaczenie przedszkole miało także dla rodziców. Na co dzień często rozmawiamy o bieżących sprawach, ale na słowa uznania, z obu stron, nie zawsze starcza czasu. 

Cieszyłam się, że nasze dzieciaki obserwując rodziców uczą się wyrażać wdzięczność. 

Dzięki niej, będą szczęśliwsze, będą skupiać się na tym, co w życiu dobre. A to w prosty sposób przełoży się na ich poczucie szczęścia i na ilość pozytywnych doświadczeń. Bo tak jak właściciel basseta widzi wokół siebie te rzadkie psy, tak jest też z każdą inną sytuacją. Przyciągamy to, na czym się skupiamy. Więc czemu nie na dobrym?

Z drugiej strony dzięki wyrażaniu wdzięczności poprawiamy relacje z innymi.  My sami skupiając się na dobrych stronach partnera / dziecka / przyjaciela itd, bardziej się z nich cieszymy. Zamiast traktować, jak oczywistość - doceniamy i dziękujemy, że są. Druga strona, kiedy jest doceniana, stara się jeszcze bardziej i ma więcej frajdy z naszej relacji. Korzyść jest obopólna.

Wykorzystujmy więc okazje i uczmy dzieci wyrażania wdzięczności.

Polecam też prostą i niezwykle skuteczną metodę - dziennik wdzięczności. Zapisywanie codziennie trzech rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni.  Czasem na początku trudno je odnaleźć, ale to szybko mija. A w obliczu potencjalnych korzyści nie warto się łatwo poddawać. Nastolatki z obniżonym nastrojem, poczują się zdecydowanie lepiej, kiedy poświęcą kilka minut dziennie na skupianiu się na pozytywach. A i dorosłym nie zaszkodzi :-)