Jak rozwijać pewność siebie u dziecka?

Co zrobić, aby wychować  pewne siebie dziecko? Dziecko, które nie boi się wyzwań i pewnym krokiem idzie przez życie. Takie, które wykorzystuje swój potencjał i go rozwija, które stawia sobie cele i je osiąga. Nie boi się próbować i nie załamuje się przy pierwszym potknięciu?

Co robić, jeśli dziecko:
  • umniejsza własne możliwości,
  • powtarza "nie umiem, nie dam rady",
  • boi się nowości,
  • bardzo źle znosi porażki,
  • zbyt silnie ulega wpływom innych?

Spędzajcie razem czas

Na co dzień i od święta. Kiedy jesteśmy obok, robimy coś razem, rozmawiamy z dzieckiem, słuchamy go, wtedy dajemy mu sygnał, że jest dla nas ważne. To doskonała baza dla pewności siebie. Braki w tym obszarze dają o sobie znać latami i żaden partner ani przyjaciel "dziury po rodzicach" nie załata. Spędzajmy czas z dziećmi - na rozmowie, zabawie, albo wspólnej pracy.  Nie wręczajmy dziecku tableta, kiedy trzeba ugotować obiad, lepiej dajmy mu łyżkę i fartuszek, Porozmawiajmy przy pracy o wartościach odżywczych, o tym jak nam minął dzień, co najbardziej lubimy jeść, dlaczego wytrwałość jest kluczem do sukcesu i o tysiącu innych spraw, o których można rozmawiać z całkiem małym i dużo większym człowiekiem. Mimo nieuniknionego bałaganu i wolniejszego tempa... warto!

Chwal - za wysiłek

"Uczyłeś się przez trzy wieczory, rozwiązałeś wszystkie zadania i teraz już potrafisz! Gratuluję!" Taki komunikat podkreśla wysiłek, pokazuje co warto robić następnym razem, żeby osiągnąć cel. Kiedy dziecko spotka porażka, zastanowi się co zrobić, żeby się udało.

Dziecko, które przynosi piątkę i słyszy "Jaki jesteś mądry", kiedy powinie mu się noga, pomyśli odwrotnie. Zamiast zwiększyć wysiłek prawdopodobnie się podda. Skoro nie rozumiem, nie potrafię, to znaczy, że jestem głupi, a nie, że za mało się starałem.

Uważnie z krytyką

Są sytuacje, w których trzeba dziecku pokazać, że coś zrobiło nie tak. Postarajmy się jednak, żeby była to ocena zachowania, a nie krytyka osoby. Jak konkretnie? Można odnieść się do zasad :"w naszym domu nie bijemy innych".  Można powiedzieć o swoich uczuciach i wartościach: "Kiedy bijesz, jestem mi smutno, bo zależy mi na tym, abyśmy szanowali się nawzajem". Można  wyrazić swoje oczekiwania i przekazać informacje "Nie zgadzam się na bicie, to boli. Oczekuję, że kiedy się zezłościsz powiesz to słowami, nie rękoma". Nie krzywdzących form jest wiele.
Krytyka podcina skrzydła - odbiera wiarę w siebie. Prowadzi do tego, że dziecko myśli, że nie warto się starać, bo przecież mama i tak wie, że jestem zły / leniwy / głupi. Może też prowadzić do tego, że malec będzie bał się próbować, aby nie ryzykować porażki. Pomyśli "może się nie uda i wtedy tata znów powie -  Daj mi, już lepiej ja to zrobię. Ty nigdy nie potrafisz nic zrobić porządnie".
Porażka to element drogi do sukcesu. Kiedy dziecko rozleje, wystarczy nauczyć, jak posprzątać. Kiedy wyrywa zabawkę siostrze, zamiast krzyczeć, lepiej zająć się siostrą. Zachowanie krytykujemy dopiero wtedy, gdy naprawdę jest to potrzebne, a osoby nigdy. O chwaleniu i stawianiu granic więcej tu

Nie porównuj

Jeśli już musisz porównywać, to porównuj z nim samym -  w zeszłym roku nie potrafiłaś jeździć na rowerze, a teraz umiesz! W ten sposób dziecko zobaczy swoje postępy i nauczy się ścigać z samym sobą, a nie z całym światem.   Porównywanie z innymi prowadzi do niezdrowej rywalizacji i sprawia, że maluch czuje się gorszy od kolegi czy brata. Niszczy też jego relacje z tymi, do których jest porównywany. Bo jak tu lubić stawianych za wzór: bardziej uczynną siostrę, zdolniejszego Janka czy lepiej rysującą Kasię. Dzieci, przy których ja jestem ten nieuprzejmy, głupszy czy rysujący jak kura pazurem, nie są najlepszymi kumplami z którymi trzymam. Naturalnie albo ich znielubię i uznam, że są kujonami, lizusami itp., albo będę starała się zabiegać o uznanie, dorównując im, ale to znaczy, że to jaka jestem nie jest wystarczająco dobre. I jak tu być pewnym siebie?

Uwierz, że da radę

To bardzo ważne. Dziecko pewne siebie, to takie, które wie, że jest ważne, kochane, ale także ma już jakieś kompetencje i zdaje sobie z nich sprawę. Aby tak się stało, malec potrzebuje rodzica, który wierzy w jego potencjał. Dorosłego, który stawia poprzeczkę nieco powyżej obecnych możliwości. Praca nad zbyt łatwym zadaniem zbyt szybko je znudzi, przy zbyt trudnym sfrustruje się i zniechęci. Szukaj środka, aby młody człowiek  mógł doświadczyć satysfakcji płynącej z nowych osiągnięć. Dzięki takim doświadczeniom będzie wiedzieć, że "jak chcę i się postaram, to dam radę".
Dlatego nie wyręczaj dziecka. Pozwól zależnie o wieku samodzielnie się ubierać, robić kanapki, odrabiać lekcje, radzić sobie z problemami w szkole czy dbać o kota. Daj szansę na samodzielne rozwiązywanie problemów, pozwól popełniać błędy. Bądź dostępny, kiedy sytuacja tego naprawdę wymaga, ale nie reaguj jeśli naprawdę nie jest to konieczne. Wtedy dziecko będzie doznawać frustracji, ale też będzie się uczyć walczyć z przeciwnościami, znosić porażki, nabierze też pewności, że potrafi samodzielnie radzić sobie nawet w trudnych sytuacjach. Dobrze też czasem przypomnieć dziecku co już potrafi i czego nauczyło się mimo trudności, dzięki wytrwałemu działaniu.

I ostatnie. Tak jak innych rzeczy, tak i pewności siebie najlepiej uczymy się przez modelowanie. Pewne siebie dziecko to często po prostu dziecko, które ma pewnego siebie rodzica.

I tego wszystkim życzę z okazji nadchodzących Świąt!
Małgosia