Jak odpieluchować dziecko?

Nasze mamy sadzały nas na nocniki bardzo wcześnie. Nie potrafiąc się utrzymać w pionie, obłożeni poduszkami tkwiliśmy na nim jak na tronie. Dzisiejsze dzieci biegają z pieluchą do trzeciego roku życia, a czasem i dłużej.

Jak odpieluchować dziecko? 


  • Po staremu, czyli jak najszybciej, czy czekać, aż samo powie, że "pielucha be"? 
  • A może istnieje inna droga?
  • Kiedy jest odpowiedni moment?
Jak podejść do tematu, aby nie zaszkodzić dziecku i samemu nie zwariować? Żeby maluch nie nabawił się lęków, nawykowych zaparć, napięć w miednicy i problemów ze zwieraczami, a także, aby samemu nie przewijać go do piątego roku życia, ani nie wycierać kałuż przez pół roku.

Przede wszystkim


1. Wprowadzaj w temat. 
  • Czytajcie książeczki "toaletowe". Opowiadajcie o tym, jak i gdzie załatwia się takie potrzeby. Rozmawiajcie o fizjologii i kanalizacji. Niektóre dzieci boją się hałasu spłuczki, inne nie chcą się rozstać ze swoją kupą. Oswajajcie temat powoli. 
  • Kup dziecku nocnik lub nakładkę na toaletę oraz stopień, dzięki któremu będzie się mogło na nią samodzielnie wdrapać i na której będzie mogło oprzeć stopy siedząc.  
  • Dzieci chętnie naśladują starszych. Rodzice, rodzeństwo, albo trochę starszy kolega czy koleżanka, o ile się nie krępują, będą dobrym modelem do naśladowania. 

2. Obserwuj dziecko.

Przyglądaj się czy widać, że maluch czuje, kiedy się wypróżnia. Przerywa zabawę, wierci się, staje gdzieś z boku, może komunikuje co się stało. Świadomość tych okolic pojawia się pod koniec drugiego roku życia. Dlatego nie szukaj takich sygnałów wcześniej, ani też nie czekaj aż, potomek sam powie, że nie chce już pieluchy. Gdy zobaczysz sygnały dojrzałości przejdź do kolejnych kroków.


3. Zdejmij pieluchę i pozwól dziecku obserwować co się dzieje. Najlepiej latem, kiedy może biegać z mokrą pupą i prania będzie mniej. Na początku może się zdziwić , gdy zobaczy strumień moczu. Wtedy przypomnij skąd on się bierze i dokąd trzeba biec następnym razem. Obserwuj jak sobie dziecko radzi. Może wystarczy
 mu kilka dni, żeby przejść na nowy etap, może sprawa potrwa trochę dłużej. W każdej sytuacji bardzo ważny jest punkt czwarty.

4. Nie napinaj się i nie naciskaj. 

Traktuj sprawę naturalnie. Nie każ dziecku siedzieć, aż coś zrobi. Nie oklaskuj każdej skutecznej wizyty w łazience. Nie sadzaj na nocniku na siłę. Wyrażaj się o tych czynnościach naturalnie, bez oceny - obrzydzenia czy zachwytu.  Możesz pochwalić od czasu do czasu, że jest już samodzielne, w tej kwestii, że dorasta i tak jak starszaki i dorośli nie korzysta już z pieluchy. Ale nadmierny podziw nie jest potrzebny. Skupia on niepotrzebnie uwagę na fizjologii, pokazuje jak bardzo ci zależy i wtedy dziecko może albo się napinać, żeby coś wydusić i ci dogodzić, albo podświadomie blokować wypróżnienia, żeby zwrócić na siebie uwagę.

5. Kiedy zdarzy się wpadka, nie panikuj.

Dziecko zajęte zabawą, zaczynające przedszkole, rozwijające intensywnie nową umiejętność może czasem zapomnieć pójść do toalety. Zdarza się to nawet całkiem dużym zerówkowiczom, więc młodszym dzieciom tym bardziej. Powiedz, że to normalne, czasem się może każdemu zdarzyć i poinstruuj jak się przebrać, jak uprać majteczki, a później wytrzyjcie razem podłogę. Na początku pomagaj jeśli to konieczne, ale docelowo niech dziecko robi to samo.

6. Nie krzycz, nie karz, nie upokarzaj. 

Stres nie pomoże się nauczyć, wręcz przeciwnie. Rozluźnij się, zaparz herbatę i jeśli jeszcze nic z tego nie wychodzi, poczekaj spokojnie kolejny miesiąc, czy dwa. Kiedy dziecko jest gotowe, a Ty spokojna, nauka powinna przebiegać w miarę bezproblemowo.

Toaleta tak jak jedzenie to naturalna czynność, którą powinny regulować wewnętrzne potrzeby człowieka. Twoją rolą jest wspieranie dziecka w nauce korzystania z toalety, ale nie nauka wypróżniania - to robi od urodzenia, z czasem zaczyna czuć, kiedy się to dzieje i wtedy z twoją pomocą uczy się udawać do toalety.