Fascynująca inspiracja dla każdej rodziny "7 nawyków szczęśliwej rodziny" Covey’a

7 nawyków towarzyszy mi od lat. Dzięki nim wiele dobrego się w moim życiu wydarzyło. Pierwsza książka na ten temat, "7 nawyków skutecznego działania" Stephena Covey'a, to baza dla kolejnych. Można ją wykorzystywać indywidulanie dla zwiększania swojej efektywności, satysfakcji, poprawy relacji i nie tylko. Czytaliśmy ją z mężem niedługo po ślubie - powoli, delektując się i wprowadzając w życie kolejne nawyki. Kiedy urodziło się nasze pierwsze dziecko wyszło polskie wydanie "7 nawyków szczęśliwej rodziny". Trafiło w odpowiedni czas i oczywiście prosto do naszego domu. Czytaliśmy po raz pierwszy i zastanawialiśmy się jakie dzieci chcemy wychować i jak ma wyglądać nasza rodzina. Teraz czytam z synem "7 nawyków skutecznego nastolatka", a z córką "6 najważniejszych decyzji, które kiedykolwiek podejmiesz" obie Sean'a Coveya (syna Stephena). Czytamy na zmianę, dyskutujemy. Jest ciekawie. Ale dziś nie o tym. O nastolatkach innym
razem. Teraz o rodzinie.


"7 nawyków szczęśliwej rodziny" pokazuje jak wykorzystać nawyki skutecznego działania, by stworzyć silną i kochającą się rodzinę. Są one takie same jak w pozostałych książkach:

1. bądź proaktywny
2. zaczynaj z wizją końca
3. rób najpierw rzeczy najważniejsze
4. myśl w kategoriach wygrana - wygrana
5. staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumianym
6. synergia
7. naostrz piłę.

Różnica jest taka, że tu Covey przedstawia je jako metody dla grupy, a nie dla jednostki. Omawia kolejne nawyki bardzo szeroko. Daje konkretne narzędzia. Wplata mnóstwo inspirujących historii z własnego doświadczenia. Pisze o rzeczach najważniejszych lekko i z humorem. W konsekwencji te 500 stron czyta się łatwo i przyjemnie przy okazji dużo się ucząc.

Na końcu każdego rozdziału są zamieszczone wskazówki "jak przybliżyć treść tego rozdziału dorosłym i nastolatkom / dzieciom". Dzięki nim można "czytać" książkę całą rodziną. A potem razem  zastanowić się co jest dla nas najważniejsze i stworzyć misję rodziny. Misję, która pomaga dążyć do wspólnego celu, przetrwać trudności, podejmować wyzwania, także wtedy, kiedy chciałoby się odpuścić i mieć święty spokój. 
 
Czytając tę książkę, można pogadać o przycisku przerwy, czyli czasie między bodźcem a reakcją. Chwilą, kiedy możemy wybrać co zrobić w danej sytuacji. Możemy też razem rozwijać cechy, które pomogą nam świadomie o sobie decydować, a nie działać jak zewnątrzsterowalna maszyna. Swoją drogą pamiętam oburzenie dzieci, które mając kilka lat usłyszały to porównanie, a potem bardzo nie chciały być maszyną i starały się zaskoczyć reakcjami.

Ciekawe były też rozmowy z nimi o zakładaniu konta w banku emocjonalnym - czyli o tym, jak nasze codzienne interakcje wpływają na to, jak nam jest ze sobą. Zastanawialiśmy się co robić, żeby nasze konta u dzieci i partnera były na plusie. Jak okazywać sobie szacunek, miłość i "wpłacać na konto". Jak unikać "wypłat". W trakcie tych rozmów dowiadywaliśmy się nowych rzeczy o sobie, z przyjemnością obserwowaliśmy rosnącą dojrzałość i świadomość dzieci.
 
Generalnie wielką zaletą tej książki jest to, że zaprasza do rozmowy na tematy najważniejsze. Dzięki nim nie tylko razem się uczymy, ale i poznajemy się nawzajem coraz lepiej. Powstają wspólne metody na to jak sobie radzić w trudnych sytuacjach, wspólne pomysły na przyszłość, wspólne skojarzenia, np.: "śmiej się pani z tego śmiej". Ci co czytali to wiedzą, a tych, którzy nie czytali zapraszam serdecznie do lektury. Jest w tej książce tyle wspaniałych pomysłów i inspiracji, że oczywiście nie sposób ich tu zmieścić, dlatego czytajcie sami. Bierzcie pełnymi garściami i twórzcie coraz szczęśliwsze rodziny.

Wiem, że trudno o czas. A tu tyle stron, tyle tematów i jeszcze rozmawianie do kompletu.
Niestety na relacje nie ma cudownych trików. Jeśli chcemy tworzyć szczęśliwą rodzinę, wychować mądre dzieci, które będą potrafiły sobie w życiu poradzić i na dodatek będą szczęśliwe - nie ma drogi na skróty. Trzeba czas znaleźć. Mnie pomaga traktowanie rzeczy najważniejszych jak prysznica. Z koniecznością wzięcia codziennie prysznica się nie dyskutuje, tak samo możemy potraktować rozmowę z dzieckiem, czytanie ważnej książki, wypracowywanie dobrych nawyków.

Między innymi o tym jest ta książka. Trzeci nawyk "rób najpierw rzeczy najważniejsze" pokazuje, że czas i nasze życie jest jak słoik, a ważne sprawy w życiu jak duże kamienie. Mamy też mnóstwo żwiru i piasku, czyli spraw mniej ważnych, czy wręcz miałkich. Jeśli zaczniemy od wsypywania do słoika piasku i żwiru, to dużych kamieni już nie wciśniemy. Jeśli zaczniemy od tego co najważniejsze, to i drobiazgów jeszcze się sporo zmieści.

Powodzenia!