4 powody, dla których warto wyjść z dzieckiem z domu zimą.



Nareszcie zima!!! Śnieg aż się prosi, żeby coś z niego ulepić. Można  pozwolić lądować białym gwiazdkom na języku, albo brodzić w  kałużach, które z nich powstały :-)
Chociaż mróz szczypie, albo ciepło zmienia biały puch w szarą breję, ruszajcie na dwór!
Jeśli bałwan cię nie zachęcił, ja spróbuję.

Oto 4 powody, dla których warto wyjść z dzieckiem z domu zimą.


1. Zbliżenie rodziny i wzmocnienie poczucia własnej wartości dziecka

Ciągniesz opatulonego w koc malucha na sankach, łapiesz go, gdy zjeżdża z górki, rzucacie śnieżkami do celu, spacerujecie po lesie, jeździcie razem na nartach, zatrzymujecie się i podziwiacie widoki. Czasem zachwyci was zachód słońca, a innym razem na niebie pojawi się ogromna tęcza, jak ta poniżej, która towarzyszyła nam kiedyś na stoku.




Te wydarzenia, rozmowy, będą wzmacniać waszą relację i budować wspólną historię. Twoje dziecko poczuje się ważne i kochane, kiedy poświęcisz mu czas nie tylko po to, aby dopilnować spania, jedzenia, lekcji itd. Na spacerze możesz trochę wyjść z roli organizatora i odpowiedzialnego dorosłego. Możesz zbliżyć się do dziecka, nie spieszyć się, nie poganiać, tylko rozluźnić się i delektować: swobodą, byciem razem, doświadczaniem świata. Możecie się razem powygłupiać, pogadać i poganiać :-) Kiedy Twoje dziecko będzie widziało, że chętnie to robisz i masz z tego frajdę jego poczucie własnej wartości poszybuje. 


2. Poznawanie świata i rozwój intelektu

Dokąd prowadzi ta ścieżka? Jakie to drzewa? Dlaczego śnieg się topi? Jak powstaje tęcza?  Takie i inne pytania pojawią się przy okazji zimowych wypraw. Obserwujcie razem świat. Jeśli chcesz, dbać o intelekt potomka, nie zapisuj go na kolejne zajęcia - zabierz go w przyrodę! Pokazuj, że świat jest ciekawy, ucz zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi. Dzięki takiemu podejściu, przy okazji zdobywania wiedzy, wzrośnie także jego samodzielność. Będzie aktywnie się rozwijać, zamiast biernie czekać na rozwiązania.



3. Zdrowie

Coraz więcej jest odkryć na temat zbawiennego działania przyrody. Już wiemy, że na dworze korzystne są nie tylko światło słoneczne, dzięki któremu wytwarzamy witaminę D i sport, który przecież możemy uprawiać we wnętrzach.  Okazuje się, że przebywanie w przyrodzie - spacery po lesie, łące, na brzegiem rzeki czy morza zbawiennie wpływają na ciało i umysł na znacznie więcej sposobów.

W Japonii lekarze przepisują kąpiele leśne, czyli spacerze po lesie, aby wzmocnić układ odpornościowy, zredukować stress, wspierać leczenie depresji, poprawiać przemianę materii, stan układu krążenia.

Szkoccy lekarze wystawiają recepty na spacery po lesie, w celu obniżenia ciśnienia krwi u pacjentów, zapobiegania zaburzeniom pracy serca i zawałom a także redukcji ryzyka wystąpienia zaburzeń psychicznych. Receptę na spacer można dostać też w Finlandii, Ohio i Kalifornii. W Korei Południowej powstają lecznicze lasy.

Nasze polskie lasy czekają. Bez recepty możesz czerpać z nich zdrowie dla siebie i dziecka. Fizyczne i psychiczne. Hartujcie się, ruszajcie, spożytkujcie nadmiar energii. Napięcia dnia, nadmiar bodźców zostawcie w lesie. Regularny, co najmniej 3 razy w tygodniu spacer w przyrodzie, to wspaniały sposób na:


  • wzmocnienie odporności, 
  • łagodzenie stresów, 
  • poprawę koncentracji, bez której trudno sprostać wymaganiom szkoły, 
  • zapobieganie zaburzeniom psychicznym, w tym coraz częstszej, także wśród dzieci, depresji, 
  • wzmacnianie mięśni. 
A wracając do bałwana... to ostatni, ale nie mniej ważny punkt:


4. Zabawa

Bo jak tu się nudzić na śniegu? 
Możecie: 

- lepić zające i bałwany,
- budować igloo i mur ze śnieżek,
- ganiać się i nacierać śniegiem uszy,
- zjeżdżać z górki na sankach, listkach, butach i nartach, a nawet przykrywkach od pudeł z mięsnego lub w misce. Chociaż tej wersji od lat już nie widziałam, to wciąż pamiętam - jechało się szybko!!! 
A jeśli nie ma śniegu???
Może zainspiruje cię park, albo błotnista ścieżka przez las. Obserwowanie ptaków wśród bezlistnych drzew, rysowanie patykiem w topniejącym śniegu, lepienie kulek z gliny, skakanie przez kałuże. 

Spróbuj - frajda gwarantowana!